Co studiować?

Oficjalny trend każe realizować swoje pasje i iść za marzeniami bez względu na opinie innych. To szlachetne i piękne założenie może boleśnie zderzyć się z realiami życia.

Różnice w zarobkach po rozpoczęciu pracy między absolwentami różnych kierunków sięgają 1 000 zł, a coraz częściej nawet i 1 500 zł miesięcznie. I dysproporcje te, jak przekonują eksperci, będą się pogłębiać.

Najlepiej zarabiają absolwenci kierunków ścisłych i technicznych.

Najwyższe zarobki zapewniają kierunki ścisłe i obszar nauk technicznych. Choć prym wiedzie tu kierunek „analiza danych – big data” prowadzony przez Szkołę Główną Handlową w Warszawie, to zdecydowaną większość w czołówce kierunków o najwyższych zarobkach stanowią kierunki ściśle związane z informatyką. Na przykład osoby, które ukończyły informatykę analityczną na Uniwersytecie Jagiellońskim, mogą liczyć na pensje rzędu 10 200 złotych (to aż dwa razy więcej niż średnie zarobki w miejscu, w którym mieszkają).

W przypadku nauk ścisłych w czołówce są również kierunki informatyczne z Akademii Górniczo-Hutniczej, Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytetu Warszawskiegoi Uniwersytetu Gdańskiego. Wśród uczelni technicznych także króluje informatyka, a na najlepsze relatywne zarobki można liczyć po ukończeniu AGH, Politechniki Łódzkiej, Politechniki Warszawskiej i Politechniki Gdańskiej oraz Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach.

Wśród uczelni, których domeną są nauki społeczne, na największy sukces mogą liczyć absolwenci kierunków „okołoinformatycznych” i związanych z biznesem. Niekwestionowanym liderem jest kierunek „analiza danych – big data” w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, który daje zarobki niemal 2,5 razy wyższe niż średnie w miejscach zamieszkania tych osób (średnio ponad 9 700 zł miesięcznie). Dobrze zarabiają też absolwenci zarządzania i informatyki stosowanej.

Trzy uczelnie na czele w naukach przyrodniczych

W naukach przyrodniczych najwyższe zarobki osiągają absolwenci uczelni warszawskich, wrocławskich i krakowskich. Na przykład absolwenci bioinformatyki i biologii systemów na Uniwersytecie Warszawskim zarabiają 1,5 razy więcej niż wynosi średnia (jeżeli mieli doświadczenie pracy). Absolwenci z tego obszaru, którzy nie mają doświadczenia zawodowego, zarabiają początkowo poniżej średnich zarobków w ich miejscach zamieszkania (ok. 70 proc. średniej). 

Leśnicy wciąż trzymają się mocno

Tak jak w poprzednich edycjach ELA – młodym leśnikom dobrze się wiedzie. W 2017 r. w obszarze nauk rolniczych, leśnych i weterynaryjnych stosunkowo najlepiej zarabiają właśnie leśnicy. Na przykład absolwenci Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu mogą liczyć na zarobki przekraczające średnią w ich miejscu zamieszkania o 50 proc. (prawie 5 900 zł). 

W naukach medycznych relatywnie najwięcej w stosunku do lokalnych średnich zarobków zarabiają absolwenci farmacji lub pielęgniarstwa z uczelni w różnych miastach: Wrocławiu, Toruniu, Kaliszu, Siedlcach, Gdańsku, Opolu, Warszawie, Poznaniu i w Łodzi. 

Filolog sobie poradzi

W dziedzinie nauk humanistycznych na największe zarobki mogą liczyć absolwenci europeistyki w zakresie europejskich procesów integracyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. W czołówce są również filologowie szwedzcy, francuscy, angielscy, niderlandzcy i germańscy. Wśród pięciu kierunków, których absolwenci najwyżej zarabiają (w przypadku absolwentów z doświadczeniem zawodowym na studiach), trzy to kierunki oferowane przez Uniwersytet Jagielloński w Krakowie. [1]

[1] Ekonomiczne Losy Absolwentów, https://www.gov.pl/web/nauka/ekonomiczne-losy-absolwentow